Wygrana na zakończenie 1/8 finałów MP

Drużyna juniorów młodszych Świdnickiego klubu Piłki Ręcznej Świdnica rozkręcała się każdego dnia. W piątek była porażka, w sobotę remis, a w niedzielę w końcu doczekaliśmy się wygranej! ŚKPR pokonał 36:31 (20:13) UKS SMS Wybicki Kielce. Rozgrywany w Radomiu turniej 1/8 finału Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych kończymy na trzeciej lokacie, a cały krajowy czempionat na miejscach 9-12!

To wspaniały sukces zespołu trenera Karola Marcyniuka. Budowana w trakcie sezonu drużyna z każdym kolejnym meczem nabierała pewności siebie i dostarczała niezapomnianych emocji. Po zajęciu piątego miejsca w lidze, w wielkim stylu pokonała trzystopniowe baraże i awansowała do rozgrywek centralnych. Po epickiej walce zajęła drugie miejsce w 1/16 finału MP w Opolu, a na turnieju 1/8 finału była bardzo blisko zajęcia drugiego miejsca i awansu do najlepszej ósemki w kraju. Ostatecznie pierwszą lokatę w Radomiu zajęło Port Service Wybrzeże Gdańsk, a drugą Międzyszkolne Towarzystwo Sportowe Lider Radom. Gratulacje dla przeciwników!

Mecz z Kielcami od początku do końca przebiegał pod kontrolą naszej drużyny. Już do przerwy Świdniczanie wypracowali siedem bramek przewagi, aby ostatecznie zwyciężyć 36:31. W drugim niedzielnym spotkaniu Wybrzeże Gdańsk wygrało 42:27 z Liderem Radom.

– Dziś zagraliśmy ostatnie spotkanie o punkty w sezonie. Pomimo wczorajszego bólu po wyszarpanej końcówce, dziś wyszliśmy na boisko z myślą o zwycięstwie i walce. Chcieliśmy udowodnić, że wczorajsze starcie z Radomiem, przy odrobinie „szczęścia” dało by nam awans do najlepszej ósemki. Wracamy z podniesioną głowa, patrzymy z nadzieją w przód. Dziękuje Rodzicom, kibicom, sponsorom. Tworzymy razem niepowtarzalny klimat. To był sezon pełen radości, zachwytów ale tez walki i pokory. Pewne wielkie rzeczy buduje się cierpliwie i pomału. Dajcie nam czas, wspierajcie nie oceniajcie zbyt wcześnie – podsumowuje trener Karol Marcyniuk.

Wielkie gratulacje dla naszego zespołu, sztabu szkoleniowego i rodziców. Razem stworzyli wielką sportową rodzinę, która wspiera się i napędza do działania. Po turnieju w Radomiu jest pewnie maleńki niedosyt, ale niech nie umknie to, czego razem dokonaliście i to, co jest jeszcze przed Wami!

I na zakończenie: dużo zdrowia dla Jakuba Kocjana, który doznał kontuzji kolana w meczu z Radomiem!

zawodnicy z rodzicami na wspólnym zdjęciu

Przejdź do treści